piątek, 23 września 2016

Zakładkowo (z bonusem)

Zakładkowo (z bonusem)
Dużo dziś będzie zakładek :) Przydadzą się szczególnie teraz, kiedy dni robią się coraz krótsze. A tak miło jest otulić się kocem i z kubkiem herbaty w ręku siąść i czytać...

Jakoś mnie naszło na napisy, stąd aż cztery zakładki z napisami (i będą następne!). Dwie pierwsze mają słówko „read”, czyli czytaj. Dla jednej tłem są róże w stylu vintage, a dla drugiej soczyście świeża koniczyna (na której przycupnęły biedronki).

Lubicie marzyć? Jeśli tak, to może przypadnie Wam do gustu zakładka z napisem „dream”. Tłem dla napisu jest serwetka w kratkę, a na drugiej stronie – słodkości.

 
Jeśli chcecie wiedzieć jak robiłam napisy, to już pędzę z wyjaśnieniem. W przypadku zakładki z różami wykonałam transfer na lakier. Pozostałe napisy najpierw wydrukowałam na zwykłym papierze (drukarką atramentową), za pomocą kalki przeniosłam na przygotowane tło, a następnie cienkim pędzelkiem poprawiłam napisy czarną farbą (pracochłonne, ale zadziwiająco relaksujące).

Ostatni z napisów już w ojczystym języku ;) Napis wykonany klejem Magic. Do tego kilka rozwodnionych farb, trochę farby, serwetka w kwiaty i bitumen, i zakładka gotowa. Przyznam, że bardzo podobają mi się odcienie rudości, które udało mi się uzyskać (całkiem przypadkiem).

Następna zakładka ma z jednej strony grafikę wojowniczki (lakierowana z dodatkiem brokatu), a z drugiej strony było tak: najpierw srebrna pasta strukturalna nałożona dość niechlujnie (taki był zamiar), potem bitumen, a na końcu szablon wykonany farbą akrylową.

Ostatnia zakładka na dziś to wzory – również malowane klejem oraz serwetka z lawendą. I troszkę srebrnych kropeczek.


A na koniec zapowiedziany w tytule bonus, czyli pierwsza w mojej karierze skrzyneczka na wino wykonana z okazji ślubu znajomych :) Przyznam, że jestem z niej dumna :) Balon i kwiaty to serwetka, napis na tekturce – wydrukowany na papierze śniadaniowym, zabezpieczony lakierem do włosów i przyklejony. Po bokach szablony z pasty strukturalnej. Całość pochlapana złotą farbą.

Co o tym sądzicie?

Pozdrawiam,
Au-une

PS. Przepraszam za moją nieobecność, postaram się wrócić do regularniejszego publikowania postów ;)

niedziela, 7 sierpnia 2016

Truskawki i arbuzy

Truskawki i arbuzy
Dziś będzie skromnie, ale owocowo! ;)


Po pierwsze: truskawkowa zakładka :) Na jednej stronie serwetka, a na drugiej odręcznie "malowany" wzór. Najpierw pomalowałam zakładkę na biało, następnie położyłam jedną cieniutką warstwę lakieru, a po jej wyschnięciu wymalowałam wzory... klejem, zwyczajnym Magikiem ;) Po wyschnięciu kleju zmieszałam kilka odcieni czerwieni i pomalowałam. Gdy i to wyschło zerwałam klej, potraktowałam całość pastą ze złotawym połyskiem i polakierowałam. No i gdzieś po drodze dodałam kropki do truskawek ;)

 

Poszewka w odcieniu błękitu powstała jako koleżanka poprzedniej poszewki, którą możecie zobaczyć tutaj (klik). I razem trafią w czyjeś ręce ;) Na jednej stronie namalowałam (głównie przy użyciu farb do tkanin) arbuzy - tylko zieleń to pastele do tkanin. Zainspirowała mnie makoccino swoim filmem - klik. A przy zdobieniu drugiej strony wykorzystałam silikonowe pieczątki. Ułożyłam z nich refren piosenki "Miłosna" zespołu Domowe Melodie. Bardzo zachęcam Was do posłuchania tej i pozostałych piosenek ;)


I jak Wam się podoba?

Pozdrawiam, 
Au-une

PS A oto i piosenka:  enjoy!


poniedziałek, 25 lipca 2016

Zaległości cz. 2 - notesy

Zaległości cz. 2 - notesy

Zgodnie z umową dziś druga część zaległości.

Przy szyciu stosuję głównie coptic stitch, bo naprawdę bardzo go lubię. Poniżej notesy, szyte właśnie w ten sposób ;)


Zaczęłam eksperymentować z okładkami – by notesy były niepowtarzalne :) To dopiero początki, ale mam nadzieję, że jestem na dobrej drodze. I – co więcej – w głowie mam mnóstwo pomysłów ;)

Na jednym z moich ulubionych kanałów na YouTube – Sea Lemon (klik) – trafiłam tutorial „notesowy” (klik), który tak mi się spodobał, że od razu zapragnęłam go wypróbować – stąd dwa poniższe notesy.




A teraz wracam do mojej dłubaniny ;)

Pozdrawiam,
Au-une

niedziela, 24 lipca 2016

Zaległości cz. 1

Zaległości cz. 1
Po pierwsze przepraszam za to, że mało udzielam się na blogu – tworzę sporo, ale braknie mi czasu na fotografowanie i całą resztę :(

Koleżance zamarzyła się toaletka, i do tego dała mi wolną rękę – cóż może być bardziej inspirującego? ;) Postanowiłam, że praca będzie delikatna – lekko postarzana. Zastanawiałam się nad wieczkiem i trafiłam na filmik pani Svetlany Aistсraft - klik. Swoją drogą bardzo lubię oglądać jej tutoriale i to właśnie z nich nauczyłam się przyklejania serwetek na wodę – także polecam :) A wracając do wieczka – znalazłam w moich zbiorach papier ryżowy z uroczymi kwiatami, zakupiłam ramkę i już wieczko gotowe. Całą pracę pokryłam woskiem.

 
 

Pudełko z różami tworzyło się bardzo długo, ale sądzę, że efekt jest zadowalający. Róże to serwetka (przyklejana na wodę). Do tego szablon (ręcznie wycięty), pokryty pastą strukturalną podbarwioną farbami, by pasowała do serwetki, a na końcu specjalnie pobrudzony farbą. Na bokach i narożnikach: pasty – w kolorze starego złota i bitumen. W środku róża przyklejona na serduszku ze sklejki i podmalowana, by zgrała się z całością. Wnętrze pudełeczka pomalowałam rozcieńczoną farbą. Całość porządnie polakierowałam.

 
Zbliżenie na szablon
 

Poszewka na poduszkę – z jednej strony szablon, a z drugiej napis dla lubiących czytać ;) Czcionka to: DK Carte Blanche. Wszystko wykonane farbami do tkanin i zaprasowane.


A słoik po kawie zyskał drugie życie, kiedy za pomocą konturówki oraz farb do szkła namalowałam na nim kwiatowe wzory ;)

 
 


W drugiej części zaległości – notesy, a na warsztacie mam 8 (sic!) zakładek i pudełeczko :)

Pozdrawiam,
Au-une

PS Na Instagramie jestem bardziej na bieżąco, mój nick: au_une https://www.instagram.com/au_une/.

niedziela, 5 czerwca 2016

Pudełeczko dla Kai

Pudełeczko dla Kai
Przed Wami pudełeczko dla Kai - bardzo lubię robić pudełeczka dla dzieci ;)

Na wieczku wróżka, motylki, trochę kropek i napis - wydruk laserowy otoczony perełkami w płynie - moim nowym hitem ;)

 
Boki są w paseczki i tu również pojawiły się perełki oraz kropeczki. Do lakierowania - już po raz kolejny - użyłam lakieru z brokatem.
Brokat
Wnętrze pomalowałam rozwodnioną farbą, pokropiłam odrobinę białą farbą i przykleiłam motyla.

Niestety - nie miałam okazji zrobić zdjęć w świetle dziennym (pudełeczko miało być prezentem z okazji Dnia Dziecka, a skoczyłam je dopiero dzień przed...).

Co myślicie o tym? Lubicie robić prezenty dla dzieci? ;)

Pozdrawiam,
Au-une

poniedziałek, 23 maja 2016

Trzy pudełeczka

Trzy pudełeczka
Dziś pokazuję trzy pudełeczka dla trzech dziewczynek :)

Pudełeczko z wróżką w niebieskościach właściwie zrobiło się samo. Każdy element znikąd pojawiał się w mojej głowie i zmieniałam go w czyn ;) Wróżka wydarta z papieru ryżowego i podmalowana, napis to wydruk atramentowy na papierze śniadaniowym, a dół to mój najnowszy szablon od Stamperii. Żeby było magicznie do lakieru dodałam brokatu (bardzo drobnego, wręcz pudrowego), dzięki temu skrzyneczka pięknie się mieni :) A na wieczku przysiadło kilka malutkich motylków ze sklejki (a jeden nawet schował się w środku).

 

Brokat
Chyba każde dziecko lubi bajki i baśnie, prawda? Od pewnego czasu niezwykłą popularnością cieszy się Disney'owska "Kraina lodu". I to jej bohaterowie znaleźli się na dwóch kolejnych pudełeczkach. Do pomalowania boków użyłam kilku odcieni niebieskiego i - tak jak poprzednio - dużo, dużo lakieru z brokatem. W obu przypadkach postaciom zrobiłam niebiesko-srebrne ramki. Przysłowiową wisienką na torcie są śnieżynki ze sklejki, które również potraktowałam brokatem (tym razem holograficznym).

 
Brokat, brokat, brokat!
Pozdrawiam,
Au-une

PS Przepraszam za jakość zdjęć - były robione tuż po wschodzie słońca :P 

PS II Skończyłam wyzwanie czytelnicze 3660 stron! ;) Ale czytać będę dalej, w tej chwili na powrót wciągnęła mnie "Achaja" A. Ziemiańskiego ;)

niedziela, 8 maja 2016

Różności majowe

Różności majowe
Ostatnimi czasy mało się udzielam na blogu i postanowiłam nad tym popracować. Dzisiaj pokażę Wam kilka rzeczy, które udało mi się wreszcie sfotografować (niestety trafiłam na deszczowy dzień, więc zdjęcia nie są najlepszej jakości).

Od dłuższego czasu chodziła za mną galaktyka – kiedyś zrobiłam zakładkę z tym motywem (do zobaczenia tutaj – klik). Ale tym razem miałam ochotę na coś innego – świecznik. Długo myślałam czy ten pomysł ma ręce i nogi, aż zdecydowałam – co ma być, to będzie! W ostateczności wszystko można zedrzeć ;) I tak oto powstał galaktyczny świecznik :)


Zakładka, którą Wam teraz pokażę, powstała pod wpływem inspiracji filmikiem Makoccino – filmik do obejrzenia tu – klik. W mojej wersji wzór jest w całości wykonany farbami akrylowymi. A jako dodatek pojawiły się – rzecz oczywista – kropeczki: i kolorowe, i brokatowe. 


Na warsztacie mam jeszcze jedną zakładkę w podobnym stylu, którą pokażę następnym razem – jeszcze jest w fazie lakierowania.

Lubicie jaskółki? Bo ja bardzo – nieodmiennie kojarzą mi się z dzieciństwem na wsi ;) Jaskółki latają po niebie i pewnie dlatego jedna z nich upodobała sobie niebieskie pudełko ;) Żeby pudełeczko nie było nijakie, potraktowałam je zieloną pastą woskową Pentart z serii Chamelon - to mój najnowszy nabytek. Niestety zdjęcia nie oddają rzeczywistego koloru – musicie uwierzyć mi na słowo, że wosk dodaje uroku i pięknie się mieni. Samą jaskółkę pomalowałam na niebiesko i przetarłam czarną pastą woskową.


Na szybko, w zaledwie kilka dni wykonałam pudełeczko z gitarą – prezent urodzinowy dla pewnego gitarzysty. A że czasu było mało i pudełeczko niewielkie, to i ciężko było zrobić coś wymyślnego, więc ograniczyłam się do minimum: bejca w odcieniu red wood, gitara wydrukowana na laserówce i lakier.


A na koniec – by udowodnić, że nie tylko decoupage'm człowiek żyje – dwa notesy w formacie A6. Pierwszy bardzo wiosenny – saddle stitch binding.


Drugi w fiolecie – daisy running stitch. Na okładce szablon, który sama wycięłam. Ale nie wykonałam go przy użyciu zwyczajnej farby – zastosowałam barwnik do pisanek rozrobiony z wodą! :) Pomysł nie jest mój – trafiłam na niego na blogu Ewy, w sieci znanej pod pseudonimem Hubka38 – link do posta z inspiracją – tutaj (klik). Brzegi ozdobiłam kolorową taśmą.


Na dziś tyle, ale uchylę rąbka tajemnicy i powiem, że pracuję nad pięcioma (sic!) pudełeczkami oraz toaletką ;)

Pozdrawiam,
Au-une
Copyright © 2016 Au-une , Blogger